Linie lotnicze wciąż omijają Dubaj. Część wróci dopiero w marcu

Lotnisko w Dubaju działa niemal pełną parą, ale znaczna część zagranicznych przewoźników dalekiego zasięgu nadal tam nie lata. Co najmniej 16 linii spoza Zatoki Perskiej wciąż omija to miasto, a kilka z nich przesunęło powrót aż na koniec marca. Dla hoteli, które liczyły na zimowy zastrzyk gości z Europy, to kłopotliwa wiadomość.
Kto wróci później, niż zakładano
Najnowsze opóźnienia pojawiły się w ostatnich dniach. Holenderski KLM poinformował 26 października, że w całym sezonie zimowym 2026/27, czyli do 27 marca, w ogóle nie będzie latał do Dubaju. Grupa Lufthansa przesunęła z kolei powrót na 25 listopada. To już kolejne takie przesunięcie od marca.
Do tego grona należą też Finnair, United, Air Canada oraz tania linia Wizz Air, które mają wrócić dopiero na wiosnę. Virgin Atlantic pozostaje poza siecią do wiosny lub dłużej. Wyjątkiem jest British Airways, który na początku listopada wznawia codzienne loty.
Dlaczego to uderza w hotele
Lotnisko Dubai International nie cierpi na brak połączeń. Według Time Out Dubai pracuje blisko pełnej przepustowości dzięki rozkładom Emirates i flydubai. Problem w tym, że nieobecni przewoźnicy dowożą gości z własnych sieci połączeń, a to właśnie ci podróżni są najważniejsi dla luksusowych hoteli.
Część operatorów hoteli mówiła, że spodziewała się powrotu europejskich linii wraz z zimowymi rozkładami pod koniec października. Twierdziła też, że już widzi to w rezerwacjach na grudzień. Dane o przyszłym popycie były jednak ostrożniejsze jeszcze przed ostatnimi opóźnieniami:
- według AirDNA, stan na 30 września, liczba zarezerwowanych nocy w krótkoterminowym najmie w Dubaju na listopad była o 36% niższa niż rok wcześniej,
- na grudzień spadek wynosił 8%, a na styczeń 6%,
- według CoStar obłożenie hoteli w ZEA we wrześniu spadło o 12,3 punktu procentowego, do 67,6%.
Tło regionalne
W źródłowym tekście widać też szerszy kontekst regionu. W Arabii Saudyjskiej zawieszenia lotów następują po miesiącu ataków Huti na lotniska królestwa. Jeden z nich, 10 października na lotnisku King Khalid w Rydzie, zabił 13 osób. Według danych Cirium od 8 października odwołano 86% zaplanowanych odlotów z Rydu.
Co to oznacza dla polskiego podróżnego
Dubaj jest zimą popularnym kierunkiem także wśród Polaków, więc warto wiedzieć, że oferta połączeń z Europy może być w tym sezonie uboższa. Artykuł nie mówi nic konkretnego o rejsach z Polski, dlatego przed zakupem biletu lub wycieczki trzeba sprawdzić aktualny rozkład wybranego przewoźnika. Szczególnie dotyczy to biletów z przesiadką u jednego z przewoźników, którzy wstrzymali loty, oraz pakietów kupowanych z dużym wyprzedzeniem.
Jeśli linia odwoła lot, pasażer podróżujący z lotniska w UE lub liniami unijnymi zwykle może liczyć na prawa wynikające z unijnych przepisów, czyli zwrot pieniędzy albo zmianę trasy. Szczegóły zależą jednak od konkretnej sytuacji i przewoźnika, więc najlepiej sprawdzić warunki u niego i u organizatora podróży.
Mniejsza liczba gości z Europy może też oznaczać łatwiejsze negocjowanie cen noclegów. Taki wniosek to jednak tylko ostrożne przypuszczenie, bo ceny zależą od wielu czynników. Na razie oczekiwany zimowy powrót europejskich linii do Dubaju zostaje przesunięty na wiosnę.
Źródło: Skift – „Which Airlines Are Still Skipping Dubai This Winter”





